Uwagi kupującego. Historia 3. Kupiłem szczeniaka Chihuahua, a jego łapy odmówiły!

Witam wszystkich! Postanowiłem podzielić się swoją historią nabycia szczeniaka, który kosztował mnie kilkanaście siwych włosów na głowie. Zacznę od samego początku.

Przez 14 lat moja rodzina i ja mieliśmy ulubionego psa Nayda (mestizo Bolonki i pekińczyk). Opuściła nas ze starości, żyjąc szczęśliwym życiem i zawsze dając nam najbardziej pozytywne emocje. Przez długi czas smuciłem się i zdałem sobie sprawę, że najwyraźniej mogę się uspokoić dopiero wtedy, gdy w domu pojawiła się kolejna puszysta mała bułka. Tak długo, jak pamiętam siebie, zawsze marzyłem o Chihuahua: są takie małe, słodkie - jak mogę się nie zakochać ?!

Oczywiście na tablicach ogłoszeń możesz się pomylić. Niektóre szczenięta kosztują 150 USD, inne - 2000 USD. Nie bardzo rozumiem skały i ich niuanse, dlatego po prostu wybrałem sercem i duszą. Bardzo szybko zaopiekowałem się szczeniakiem, który był słodki, siedząc w kręgu na zdjęciu. Jego łagodny wygląd mnie urzekł, ale raczej zacząłem dzwonić do hodowcy. W rozmowie wszystko mi odpowiadało: cena, dokumenty i rodzice. Za dwa tygodnie zgodziliśmy się odebrać dziecko już w domu.

Chip

Należy zauważyć, że następny rok był po prostu cudowny. Nasz chłopiec nazywał się Chip, nie pielęgnowali w nim dusz. Jedyne, co było zawstydzające, to fakt, że kiedy chodził na tylnych stopach, dziwnie kroczył i podskakiwał. Kiedy zadzwoniłem do hodowcy, powiedziała, że ​​jest w porządku, tak właśnie robi Chihuahua. Mówią, że opcjonalnie wynika to z faktu, że szczeniak opuścił pierwszy miot i przednie nogi. Uspokoiłem się.

Pewnego letniego dnia cała rodzina odpoczywała na wsi. Strząśnij igraszki na trawniku, a następnie połóż się, by wygrzewać się na słońcu. Zadzwoniłem do niego, podniósł głowę, ale nie mógł wstać ...

Chihuahua

Powiedzieć, że wpadłem w panikę, to nic nie mówić. Mąż też jest w szoku. Byliśmy 50 kilometrów od naszego miasta, ale oczywiście wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy do najbliższego weterynarza. Lekarz powiedział, że tak, Chihuahua podobno ma problemy z łapami, musisz upewnić się, że nie skaczą z wysokich przedmiotów, baw się ostrożnie z innymi zwierzętami. Zwłaszcza jeśli istnieje taka predyspozycja jak nasza.

Chcę zauważyć, że lekarz jest prawdziwym profesjonalistą. Bardzo umiejętnie, ale delikatnie zaczął masować Chipa. Minęło dosłownie 10 minut i Chip biegł, jakby nic się nie wydarzyło. Lekarz weterynarii powiedział, że najprawdopodobniej gdzieś wyciągnął pęczek i było takie uciążliwe. Nie było wymagane dodatkowe leczenie.

W mojej historii chcę pokazać, że musisz uważnie monitorować swoich czworonożnych przyjaciół, zwłaszcza takie małe rasy. Powodzenia wszystkim!


Pozostaw komentarz

Tekst komentarza

Zdjęcie